Bad Comapany – grywalność, historia

Opublikowano: April 22nd, 2009 | Autor: | Napisane w kategorii: Artykuły | No Comments »

Po rozpoczęciu gry poznajemy czterech nietuzinkowych i niesamowicie zróżnicowanych w swoim stylu zachowania wyglądzie jak i masie innych cech określających osobowość bohaterów – żołnierzy, walecznych jak nigdy, trochę powściągliwych. Czy to dotyczy naszego regionu? Oby nie, bo przecież nikt nie chce wojny. Tu jużmożna by polemizować nad takim rozwiązaniem. Skoro wojna się opłaca to rządy prawdopodobnie ją same prowokują i nakręcają.

Zakazują narkotyków i wprowadzają prohibicję, aby nas kontrolować. Żołnierze sami nie przebierają w używkach i innych tego typu dopalaczach, które niszczą życie, glebę i wpływają nagannie na miesiączkowanie mrówek w europie wschodniej. Niemniej mundury mają przepiękne, ortalionowo skórzane, wszyscy się na nie patrzą, że zdumieniem, gdy tak pięknie maszerują po placu boju na rozległych mapach i podczas licznych zgrupowań i ślepakami bez czubka, który po strzale na ogól leci i zabija pobliskich wrogów znajdujących się w zasięgu złowieszczego rażenia bynajmniej nie strzelają albo nie chcę najwyżej tego robić.

Jedynym, co odróżnia naszych wojaków od typowych mundurowych, których jak wspomniałem mundury ubóstwiam jest fakt przydzielenia ich do kompanii, znanej także jako “Bad Company” czyli zła kompania, na której niestety się wszyscy wyżywają. Trafiają tu zazwyczaj “ochotnicy” mający parę niecnych grzeszków swoich zatrutych infantylizmem sumieniu; jest to swego rodzaju wojskowy czyściec, w którym bóg testuje nasze dusze swoim nieziemskim benchmarkiem i sprawia, że każdy procesor nawet najbardziej zdegradowanej istoty stanie się dobry i spłynie przez dolinę ciemności… Na sklepowe półki.

Nie ma podobnych artykułów



    Leave a Reply

    You must be logged in to post a comment.